Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,

kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,

gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie

i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

 

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,

gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,

gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem

i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

 

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania

przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania

zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,

gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

— kazimierz przerwa-tetmajer
Reposted byZygusastrid-annemetaphorpsychovioletawakeningmetametamargoentraillesfuckyouthatswhypenispowerneonsenssolisluuCattleyabagheraflyingdutchmannayeliiblameyoumotylekmarta-kxxxxsandycoppermalgretoutlittleHopemerryczary